Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na imprezę bez all excuse me.1 i lot rejsowym samolotem bez bagażu rejestrowanego.
Priorytetem w wyborze oferty było lotnisko we Wrocławiu, do którego mamy kilka rzutów beretem.
Misja nr 1
znaleźć odpowiedni plecak o wymiarach 40x30x20 cm i spróbować się do niego spakować. Plecaki wybraliśmy na znanej platformie na A. Przyszły dość szybko i okazały się pojemne — w sam raz do ciepłego kraju.
Misja nr 2
Ponieważ wybieraliśmy się do Maroka, gdzie, jak wyczytałem, nie wszędzie można robić zdjęcia, trzeba trochę uważać itp. kupiłem na szybko okulary z wbudowanym aparatem. Testowo.
Misja nr 3
Dostęp do Internetu. Po raz drugi skorzystałem z oferty Holafly – esim z nielimitowanym dostępem do Internetu.
Za pakiet aktywny 6 do 12 lutego 2025 zapłaciłem 117 zł.
Dla porównania:
Za esim z limitem 10 GiB w aplikacji banku Millenium trzeba zapłacić 137.99 zł, 20 GiB za 244.99 zł a 50 GiB to już wydatek 548.99 zł
Za esim z limitem 10 GiB w aplikacji Revolut trzeba zapłacić 120 zł a za 20 GiB 225 zł.
(obie oferty ważne 30 dni)
Lotnisko we Wrocławiu
Niby nowoczesne, niby świeżo po rozbudowie a całą elektronikę musiałem wyciągnąć z plecaka, półlitrowa butelka z wodą nie przeszła (można zostawić sobie pustą i napełnić kranówką po przejściu za bramki — polecam), wysokie buty trzeba ściągać.
Okazuje się, że zimą nie warto brać priorytetu przy odprawie, bo później stoi się w ścisku w zimnym pomieszczeniu, tuż przy drzwiach wyjściowych na płytę lotniska.
Ryanair
Tyle straszenia w sieci, że bagaże sprawdzane co do milimetra, że ciasno w samolocie.
Dementuję. Na plecaki, takie jak nasze, nie nie zwracał uwagi, miejsca pod siedzeniem tele, że dwa plecaki by się zmieściły a i nogi można było wyciągnąć.
Komfort lotu o wiele lepszy niż w czarterowych Boeingach mających 20 lat i więcej.
Lotnisko w Agadirze
Zaraz po wylądowaniu, po wyłączeniu trybu samolotowego aktywowałem zainstalowanego wcześniej esima. Telefon od razu załapał i do terminala wszedłem z dostępem do sieci.
Co ciekawe, pomimo że była godzina 01:00, na lotnisku czekały panie, które rozdawały karty sim, które można było od razu doładować i aktywować.
- uwielbiam ten żart słowny ↩︎
