… countdown…

Maroko/Polska, 12 lutego 2026 roku 0 (0)

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Rano znów mglisto. Szybka kawa na śniadanie i… check-out.Dość szybko przyjechał po nas bus (10 minut przed czasem) i o 12:00 byliśmy już na lotnisku w Agadirze.Odprawa przebiegła sprawnie. Jeszcze tylko pożegnalny posiłek i do samolotu.Wylot – praktycznie zgodnie z rozkładem – 15:01. Ryanair i wylosowały nam się miejsca 16A i 17A. Komfort!Miejsca przy wyjściu awaryjnym i duuużo miejsca […]

Maroko, 11 lutego 2026 roku, dzień 6. 0 (0)

Pogoda z rana jakaś taka kiepska — mgła, ale może się przejaśni. Przecież dziś mamy znów pojechać do Taghazout. Może znów popływam na desce? Pojechaliśmy znów autobusem (L32) za 8 DH od łebka. Niestety, pogoda nie chciała się poprawić. Fale też jakieś większe. Jak na mój gust, to warunki raczej dla doświadczonych surferów i nie zdecydowałem się na kolejny raz na desce.Za to pospacerowaliśmy po wiosce odkrywając urocze […]