… countdown…

Maroko, 10 lutego 2026 roku, dzień 5. 0 (0)

Jeśli ktoś czyta moje wpisy w kapsułe (na kapsule?) gemini (😆) to wie, że wtorek nie obfitował w jakieś szczególne atrakcje, więc pozwolę sobie zrobić Ctrl-a, Ctrl-c, Ctrl-v (albo jak ktoś woli ⌘-a, ⌘-c, ⌘-p) Na śniadanie zjadłem sobie ciemne pieczywo w serem. Jejku! Ależ pyszny chleb! Jak graham dawno temu. Ale wracając do spraw ciekawszych. Dziś raczej dzień bez szczególnych atrakcji.Chociaż… była jedna.Wielka kłótnia […]