… countdown…

Maroko, 8 lutego 2026 roku, dzień 3.

0
(0)

Zgodnie z planem, 3. dzień, czyli niedziela, miała być poświęcona wizycie na największym a Afryce Północnej targowisku:

Znaczy taki Świebodzki, ale w Afryce. 😉

Spacer po targowisku zajął nam (łącznie z posiłkiem) około 3 godziny. Wytuptaliśmy 3 km. 😉

Najlepszym określeniem targowiska będzie mydło, widło i powidło. Wszystko i dla wszystkich. 😉

Później (we wtorek) okazało się, że część stoisk w niedzielę była zamknięta — w tym te kulinarne. 😉

Na targowisku najlepiej spisały się okulary, dzięki którym zrobiłem kilka zdjęć, których raczej nie zrobiłbym aparatem.

Na deser słodka herbata i jakieś ciastko a później spacer po plaży.

Następnie autobusem podjechaliśmy do supermarketu Marjane. Tłumy jak w PL w latach dziewięćdziesiątych a ceny przeciętnie atrakcyjne. Oliwki na wagę były tanie. 🙂

Wpis w kapsule gemini:// -> gemini://gemini.argilus.online/blog/20260208_SoukElHad.gmi

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.