Po kilku dniach plażingu, nicnierobingu i trochę szopingu przyszedł czas na pierwszą wycieczkę.
Rejs Ras Mohammed + Biała wyspa
Wycieczka, jak i dodatkowe nurkowanie, zostały ogarnięte dużo wcześniej, w PL przez FB/Messengera.
W poniedziałek, 22 grudnia, z rana zjedliśmy śniadanie i krótko po 7:15 zostaliśmy zabrani busem do przystani.
Kurczę, nie zdawałem sobie sprawy jaki tam kołchoz i przemiał/przepływ turystów. Co chwilę wypływały stateczki turystyczne na rafy.


Wszystko przebiegało sprawnie, grupy wywoływały się posługując się nazwą statku. 😉

Nasz statek nazywał się

Prawie jak klacz wyścigowa. 😉
W miarę szybko organizatorzy ogarnęli grupę nurkującą. Tych którzy pierwszy raz w trybie szybkim nauczono podstawowych gestów 👌👍, zachowań, dobrano sprzęt i… na głęboką wodę!

To mój pierwszy raz… znaczy pierwsze nurkowanie. I na początku ból ucha był nie do wytrzymania, ale przypomniałem sobie zasady i… dalej było bezboleśnie a widoki… Przezacne.



Największa głębokość, na której było jedno z moich dwóch urządzeń pomiarowych to 9.8 metra. To znaczy, że nogami byłem poniżej 10 metrów od powierzchni morza.
Urządzenia pomiarowe to Apple Watch Ultra z włączoną (automatycznie) aplikacją Depth oraz aparat fotograficzny Olympus TG-6, który bez dodatkowej obudowy może być zanurzony do 15 metrów.


Jak widać:
- temperatura wody: 26.2°C
- głębokość 9.8 metra
- ciśnienie 1971 hPa.
Jak dla mnie — nooo, robi wrażenie.
Nurkowanie odbywało się w tej okolicy:
Latitude: 27° 43’ 45,846” N, Longitude: 34° 11’ 55,29” E



W połowie wycieczki podano lunch: było przepyszne.
Przez całą wycieczkę dostępne były napoje: kawa, herbata, pepsi i mirinda.
W trzech miejscach można też było bawić w snorkeling. Też przyjemnie i fajnie.
Przedostatnim punktem wycieczki była Biała Wyspa (White Island) i… tłum ludzi i stateczków. -)


Ostatni punkt wycieczki to powrót do Szarm.
A! Na statku była ekipa, która robiła zdjęcia i nakręcała filmy pod wodą. Koszt: $30 za osobę, $50 za dwie. 😉
