… countdown…

Pierwsza setka w 2026 roku 0 (0)

⏱️ 4h15m17s, 🛣️ 100.34 km, ⛰️ 360 m, ⚡️ 120 W Ponieważ ICM Meteo i Weawow przewidywały, że w środę, 11 marca, ma być piękna pogoda, szczyt wysokich temperatur, to zapadła decyzja: robię 💯. Założenia: No i jedziemy. Trochę stresik między Pietrzykowicami a Małuszowem (ruch z A4), ale jakoś poszło. Pomiędzy Żurawicami a Pustkowem Żurawskim wycięto wszystkie drzewa wzdłuż drogi – […]

Trochę astrofotografii 0 (0)

Końcówka lutego i początek marca, pod względem zachmurzenia, były po prostu przezacne. Mogłem prawie każdej nocy wyprowadzić na spacer swojego Seestara. 🙂 I na spacerze postawiłem na obiekty, które dobrze znam, ponieważ: Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy […]

Maroko/Polska, 12 lutego 2026 roku 0 (0)

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Rano znów mglisto. Szybka kawa na śniadanie i… check-out.Dość szybko przyjechał po nas bus (10 minut przed czasem) i o 12:00 byliśmy już na lotnisku w Agadirze.Odprawa przebiegła sprawnie. Jeszcze tylko pożegnalny posiłek i do samolotu.Wylot – praktycznie zgodnie z rozkładem – 15:01. Ryanair i wylosowały nam się miejsca 16A i 17A. Komfort!Miejsca przy wyjściu awaryjnym i duuużo miejsca […]

Maroko, 11 lutego 2026 roku, dzień 6. 0 (0)

Pogoda z rana jakaś taka kiepska — mgła, ale może się przejaśni. Przecież dziś mamy znów pojechać do Taghazout. Może znów popływam na desce? Pojechaliśmy znów autobusem (L32) za 8 DH od łebka. Niestety, pogoda nie chciała się poprawić. Fale też jakieś większe. Jak na mój gust, to warunki raczej dla doświadczonych surferów i nie zdecydowałem się na kolejny raz na desce.Za to pospacerowaliśmy po wiosce odkrywając urocze […]

Maroko, 10 lutego 2026 roku, dzień 5. 0 (0)

Jeśli ktoś czyta moje wpisy w kapsułe (na kapsule?) gemini (😆) to wie, że wtorek nie obfitował w jakieś szczególne atrakcje, więc pozwolę sobie zrobić Ctrl-a, Ctrl-c, Ctrl-v (albo jak ktoś woli ⌘-a, ⌘-c, ⌘-p) Na śniadanie zjadłem sobie ciemne pieczywo w serem. Jejku! Ależ pyszny chleb! Jak graham dawno temu. Ale wracając do spraw ciekawszych. Dziś raczej dzień bez szczególnych atrakcji.Chociaż… była jedna.Wielka kłótnia […]

Maroko, 9 lutego 2026 roku, dzień 4. 0 (0)

W poniedziałek z rana wybraliśmy się komunikacją miejską do miejscowości Taghazout, czyli do wioski położonej około 20 km na północ od Agadiru. Można się tam dostać dwoma liniami autobusowymi (L32 i L33). Muszę przyznać, że autobusy komunikacji miejskiej/podmiejskiej robią wrażenie. Przy każdym podwójnym miejscu do siedzenia znajdują się dwa porty USB: Cena biletu to 8 DH (3.20 zł), bilety kupuje […]

Maroko, 8 lutego 2026 roku, dzień 3. 0 (0)

Zgodnie z planem, 3. dzień, czyli niedziela, miała być poświęcona wizycie na największym a Afryce Północnej targowisku: Znaczy taki Świebodzki, ale w Afryce. 😉 Spacer po targowisku zajął nam (łącznie z posiłkiem) około 3 godziny. Wytuptaliśmy 3 km. 😉 Najlepszym określeniem targowiska będzie mydło, widło i powidło. Wszystko i dla wszystkich. 😉 Później (we wtorek) okazało się, że część stoisk w niedzielę […]

Maroko, 7 lutego 2026 roku, dzień 2. 0 (0)

Główną atrakcją drugiego dnia pobytu w Agadirze był Crocoparc. Miejsce wyjątkowe. To ogród zoologiczny, ogród botaniczny, ścieżka edukacyjna, restauracja a wszystko na powierzchni 4 ha w miejscowości Drarga, tuż obok Agadiru. Ale najpierw śniadanie. I znów Bo Passage i zestaw Bo Express. Tym razem wzbogacony o coś w rodzaju owsianki. Podszedłem do tego dość sceptycznie, bo nie jestem fanem tego typu potraw, ale wciągnąłem całość, bo było naprawdę […]

Maroko, 6 lutego 2026, dzień 1. 0 (0)

Po wylądowaniu, odprawie i wyjściu z terminala okazało się, że pada. Transfer do hotelu przebiegł bez problemów i o 2:40 byliśmy już w pokoju. Okazało się, że pokój jest całkiem fajnie wyposażony. Kuchenka elektryczna, garnki, talerze, czajnik, opiekacz, lodówka. Położyliśmy się spać i obudziłem się około 7:30 (tradycyjnie) a na dworze ciemno. Wschód Słońca dopiero za godzinę. Ogarnęliśmy się i czas na jakieś śniadanie. Trzeba czegoś […]